Sponsorzy

Bez skuteczności nie ma punktów.

W minioną sobotę o godz 16.10 na SAHARZE zgromadzeni kibice obejrzeli ciekawe widowisko. Gospodarze podejmowali Stolem Gniewino. Sztab szkoleniowy, miał bardzo dobrze rozpracowane zespół przeciwnika. Pierwsze piętnaście minut Anioły naciskały i szalały na skrzydłach, dorzucając piłkę raz z jednej, raz z drugiej strony. Stolem bardzo dobrze się bronił. Co więcej kiedy zawodził bramkarz, piłkę z bramki wybijali obrońcy. Jednak w 14’ minucie po dobrym wyrzucie autu przez Damiana Formele, piłkę podbił Smolarek i otworzył wynik spotkania. Stolem jednak nie podłamał się utratą bramki. Trzy minuty później po serii rzutów rożnych Paweł Sobczyński pewnie kieruje piłkę do bramki gospodarzy. Mecz rozpoczął się na nowo. Pomimo wielu akcji raz jednej raz drugiej drużyny w pierwszej połowie nie ujrzeliśmy już bramek. Druga połowę, lepiej rozpoczęli goście. Zaczęli grać większym pressingiem. Jednak po kilku minutach gra się wyrównała. Kibice jednak z niecierpliwością czekali na rozwój sytuacji. Ponownie piłkę z linii bramkowej wybijali obrońcy gości. Ewidentnie brakowało mocniejszego akcentu w wykończeniu akcji. W 84’ minucie, Wachowiak skorzystał z biernej postawy naszych obrońców i pewnym strzałem po ziemi dał prowadzenie ekipie z Gniewina. Trzy minuty później dośrodkowanie na smolarka na bramkę zamienił Staszczuk jednak sędzia liniowy pokazał spalonego. Anioły walczyły, jednak w 90 minucie Wachowiak upada przed polem karnym a sędzia wskazuje wapno. Do piłki podszedł Jezierski i był pewnym egzekutorem jedenastki. W doliczonym czasie gry Staszczuk dośrodkowuje piłkę i trafia w poprzeczkę, jednak tego dnia piłka nie chciała trafić do bramki przeciwnika.

Dobry mecz, szybki z wieloma akcjami, jednak dobra dla oka gra nie przynosi punktów. Gratulujemy przeciwnikowi i wierzymy, że w następnym meczu Anioły ugrają w końcu trzy punkty.

Poniedziałek, 28 sierpnia 2017 godz. 08:31 | LoqS | Odsłony: 139