Sponsorzy

W Rumi bez punktów...

Nasi zawodnicy w sobotnim  wyjeździe podejmowali zespół Orkanu Rumia. Był to trzeci mecz w przeciągu sześciu dni. Na pewno miało to wpływ na naszą dzisiejszą dyspozycję fizyczną. Trzeba przyznać, że zespół Orkanu nie do końca "leży" naszym zawodnikom, bo we wrześniu na Saharze również ulegliśmy piłkarzom z Rumi w stosunku 1-3.
Dzisiejsze spotkanie rozpoczęliśmy bardzo ospale i nieporadnie bo już w 12 min. przegrywaliśmy 1-0, kapitalnym strzałem w same okienko bramki popisał się najlepszy strzelec Orkanu - Kacper Kiełb, po tym sygnale staraliśmy się przejąć inicjatywę, lecz grając pod wiatr za wiele nam sie nie udawało, a w 35 min. na niespodziewany strzał z powietrza zdecydował się jeden z graczy gospodarzy i strzałem przy słupku zaskoczył naszego bramkarza. 
Na drugą połowę wyszliśmy zdeterminowani wiedząc, że ten mecz można mimo wszystko wygrać. Na bramkę nie musieliśmy długo czekać bo już w 51 min Łukasz Łapigrowski zamykając składną akcje daje Nam nadzieje na dobry rezultat. Po tej bramce zdominowaliśmy Orkan nie schodząc z ich połowy i cały czas atakując, niestety dzisiaj nie byliśmy skuteczni, bo jak nie bramkarz to obrońcy gospodarzy wybijali piłkę z linii bramkowej. Rumia tylko dwa razy nas groźnie skontrowała. 
Reasumując, porażka dosyć pechowa, bo remis a nawet zwycięstwo było w naszym zasięgu. Trzeba przyznać, że przeciwnik poza dwoma strzałami "życia" niczym sie nie wyróżnił, a my nie potrafiliśmy tego wykorzystać.
Bierzemy się dalej do pracy bo za tydzień kolejny ciężki mecz, tym razem z Kaszubią Kościerzyna. Mamy nadzieję, że obiekt Sahara dalej będzie wiosną nie zdobyty!

Czwartek, 10 maja 2018 godz. 07:36 | LoqS | Odsłony: 442