Sponsorzy

10 lat rozgrywek

Sezon 2007/2008

Nie będzie wielką przesadą stwierdzenie, że historię gry w piłkę nożna w Garczegorzu, liczącym około 400 mieszkańców sołectwie w gminie Nowa Wieś Lęborska, dzieli się na czas przed Aniołami i po wejściu do gry Aniołów. Drużyna pod tą nazwą, która pochodzi od przydomku mieszkańców Garczegorza braci Andrzeja i Mariana Syldatków, występowała od 2003 roku w gminnej lidze sołeckiej, wygrywając te rozgrywki w sezonie 2005/2006. Aspiracje piłkarskie braci sięgały jeszcze wyżej i wiosną 2007 roku utworzyli klub sportowy „Anioły” Garczegorze po to, by już jesienią przystąpić do regularnej rywalizacji w klasie B i wygrać te rozgrywki, awansują do klasy A. Swoje mecze Anioły grały wówczas jeszcze na boisku w Nowej Wsi Lęborskiej.

Sezon 2008/2009

Poza początkiem w  Charbrowie Anioły w klasie A większość meczów rozegrały już na oddanym do użytku w lipcu 2008r. boisku w Garczegorzu, które od piaszczystego terenu, na którym wyrosła piłkarska murawa, nazywa się do dziś Saharą. W historycznej inauguracji anioły wygrały 3-1 z Victorią Dąbrówka, po dwóch golach nowego napastnika Radosława Walkusza i jednym Jacka Brody. W 26 spotkaniach trenowana przez Mariusza Misiaka drużyna zdobyła 53 punkty, wygrywając 16 spotkań, przy 5 remisach i tylu porażkach (bilans bramkowy 74-28) i zajęła drugie miejsce za Diamentem Trzebielino, który uzyskał bezpośredni awans. Anioły także awansowały po spotkaniach barażowych z Kaszubią Studzienice (4-1 u siebie i 4-4 w rewanżu). Prezesem klubu pozostawał  Andrzej Syldatk, wiceprezesem Marian Syldatk.

Sezon 2009/2010

W historycznej inauguracji w Słupskiej Klasie Okręgowej na Saharze Anioły przegrały 1-5 z Karolem Pęplino , a jedynego gola dla gospodarzy strzelił Radosław Walkusz. Do podstawowych zawodników zaliczali się: Wojtowicz w bramce, obrońcy Grzegorz Śliwiński, Paweł Mielewczyk, Sebastian Jabłoński, Jan Syldatk, pomocnicy Łukasz Łapigrowski, Tomasz Żółć, Maciej Syldatk, Mariusz Misiak, Mateusz Strześniewski, Radosław Walkusz i Piotr Szul. Szczególnie prestiżowe dla Aniołów były pierwsze ligowe mecze w historii z Pogonią Lębork, ówczesnym spadkowiczem z IV ligi. W Lęborku po golu Jabłońskiego padł remis 1-1. W Garczegorzu Anioły sensacyjnie wysoko wygrały 4-1 (dwa gole Plichty, po jednym Jabłońskiego i Partyki). W całym sezonie Anioły były rewelacją, zajmując jako debiutant wysokie 4 miejsce. Wygrały 13 spotkań, 5 zremisowały i 8 przegrały (bilans bramkowy 59-50). Po 7 goli zdobyli napastnicy Cezary Plichta i Piotr Szul. 

Sezon 2010/2011

Nie wykluczam awansu. Naszym celem minimum jest powtórzenie 4. miejsca i osiągnięcie bariery 50 punktów – deklarował przed drugim sezonem w klasie okręgowej prezes Andrzej Syldatk. Te założenia rozminęły się jednak z wynikami. Awans zdobyła Pogoń, z którą Anioły przegrały oba mecze (1-3 i 4-0), lepszy był także czwarty Chrobry Charbrowo. Podopieczni Mariusza Misiaka zajęli 6. miejsce. Po raz pierwszy więcej spotkań przegrali (11) niż wygrali (10). Pięć meczy zakończyło się podziałem punktów. Bilans bramkowy wyniósł 43 gole strzelone przy 41 straconych. Przed sezonem pozyskano obrońcę Sławomira Trawińskiego, a przed rundą wiosenną do drużyny dołączyli doświadczeni pomocnicy Radosław Piotrkowski i Marek Świtała. Po 7 goli strzelili napastnicy Cyprian Nowocień i Cezary Plichta. 

Sezon 2011/2012

Trzeci sezon w „okręgówce” to był już pokaz siły Aniołów, które grały efektownie i skutecznie. Mariusza Misiaka wspierał doświadczony trener Tadeusz Wanat senior. Kierownikiem drużyny był Jarosław Witek. W bramce szybko miejsce wywalczył 47-letni Piotr Leyk, w przeszłości znakomity bramkarz III-ligowej Pogoni. W obronie wszystkie spotkania rozegrał 39-letni Arkadiusz Pendowski. Miejsce w podstawowym składzie zdobyli pozyskani młodzieżowcy Marcin Maszota i Dawid Stefański. Zimą dołączył Mariusz Kalamaszek i Grzegorz Smolarek, który strzelił w drugiej rundzie 10 goli. Z 14 golami najlepszym strzelcem drużyny był Nowocień. Anioły wygrywały seryjnie. 21 z 26 spotkań rozegrały na swoją korzyść. Jedyne dwie porażki zanotowały z Bytovią II Bytów (2-3 u siebie i 2-1 na wyjeździe). Łączny bilans bramkowy wyniósł 77-24. Obie drużyny zdobyły awans do IV ligi. Dla małego Garczegorza to było epokowe wydarzenie. 

Sezon 2012/20013

Najnowsza historia Aniołów to już gra w IV lidze. Działacze z Garczegorza postarali się o wzmocnienie składu pomocnikiem Marcinem Staszczukiem z Pomorza Potęgowo, napastnikiem Sebastianem Orczykiem z Arki Gdynia i obrońcą Marcinem Drzazgowskim. Wszyscy spełnili oczekiwania. Po pierwszej części sezonu absolutny beniaminek zajmuje wysokie 8 miejsce, ze stratą dwóch punktów do czwartej Wierzycy Pelplin. Po bezbramkowym remisie na inaugurację z Wietcisą w Skarszewach, Anioły mimo dwubramkowego prowadzenia po golach strzelonych głową przez Marcina Drzazgowskiego , zremisowały u siebie z GSS Pszczółki. Na pierwszą wygraną musiały czekać do 7 kolejki, kiedy pokonały 2-1 Powiśle w Dzierzgoniu. Dużo lepsza była w wykonaniu Aniołów druga część rundy, która przyniosła 5 zwycięstw. Drużynę prowadzi nadal trenerski duet Mariusz Misiak – Tadeusz Wanat, a kierownikiem drużyny pozostaje Jarosław Witek. Obecnie poza seniorami grają jeszcze juniorzy, którzy występują w lidze junior B (trener Mariusz Misiak) , junior D (trener Adam Mielewczyk) i junior E (trener Maciej Bieniasz – Krzywiec).

Sezon 2013/2014

W tym sezonie IV-ligowe rozgrywki na Pomorzu zyskały tytularnego sponsora firmę  R-GOL.com. Od 1 sierpnia rozgrywki noszą nazwę - IV Liga Pomorska R-GOL. com. Podobnie jak w poprzednim sezonie IV liga liczyła 18 drużyn. W wyniku reorganizacji, obecna czwarta liga znacząco różniła się kadrowo od tej poprzedniej. Sprawiły to nowe zasady awansów i spadków. Aż 7 drużyn z poprzedniego sezonu nie zagrało teraz w IV lidze. Kaszubia Kościerzyna i Pomorze Potęgowo awansowały do III ligi, a aż 5 zostało zdegradowanych do klasy okręgowej. W ich miejsce zagrali Gryf Słupsk (spadkowicz z III ligi) oraz beniaminkowie Wikęd/GOSPRiT Luzino, Amator Kiełpino, Olimpia Sztum, Żuławy Nowy Dwór Gdański, Piast Człuchów i Pogoń Lębork. Kadra drużyny, która w ubiegłorocznym  sezonie dobrze pokazała się w rozgrywkach i zajęła 7 miejsce, pozostała ta sama. Dobrze połączono doświadczenie i młodość. Piłkarze z Garczegorza będą chcieli wykazać progresję w futbolowym rozwoju, i  że również w czwartoligowej edycji 2013/2014 utrzymają dobrą dyspozycję. Do drużyny Mariusza Misiaka i Tadeusza Wanata powrócił Sebastian Orczyk, który powinien być dużym wzmocnieniem. Ponadto dołączyli  dwaj młodzi piłkarze juniorzy Filip Mielewczyk i Dawid Górski oraz Adrian Mielewczyk z Damnicy. Ostatni zawodnik, który zasilił kadrę to kolejny bramkarz, 22-letni Krzysztof Oleszkiewicz z Bytovii II Bytów. Z drużyny odeszli napastnik Cyprian Nowicień, który będzie grającym trenerem A-klasowego Zenitu Redkowice i Bartosz Ostrowski, który powrócił do Chrobrego Charbrowo. Tegoroczny sezon Anioły Garczegorze rozpoczęli, podobnie jak ubiegłoroczny, rozpoczęli wyjazdowym meczem z Wietcisą Skarszewy. A w Skarszewach inauguracja wypadła na piątkę. Wietcisa doznała wysokiej porażki z Aniołami 1-5. Nasza drużyna pokazała się z dobrej strony i wygrała zasłużenie. W bramce Aniołów zadebiutował Krzysztof Oleszkiewicz, który nie tak dawno grał w Bytovii  II Bytów i Gryfie Słupsk oraz 18-letni Adrian Mielewczyk (przybył z KS Damnicy). Bramki: po dwie Marcin Maszota i Grzegorz Smolarek i Marcin Staszczuk. Ostatecznie z 55 punktami (15 zwycięstw i 10 remisów) Anioły zajęły 8 miejsce. Za nami na 10 miejscu Pogoń Lębork.

Sezon 2014/2015

Był to trzeci sezon występów Aniołów Garczegorze w IV lidze. W całym sezonie Anioły były rewelacją, zajmując  wysokie 4 miejsce. Wygrały 19 spotkań, 6 zremisowały i 9 przegrały (bilans bramkowy 62-25). Nowy nabytek drużyny Krystian Opłatkowski z GOSRiT Luzino odpłacił sie zdobyciem 12 goli. Tyle samo trafień zaliczył Marcin Staszczuk. Najlepszą trójkę strzelców Aniołów zamyka Grzegorz Smolarek z 8 golami. Spełniły się życzenia Prezesa Andrzeja Syldatk w wywiadzie  - IV miejsce i wygrana z Pogonią Lębork (4-0 po bramkach Grzegorza Smolarka w 13 minucie, Michała Choszcza 44', Arkadiusza Pendowskiego w 82' i Marcina Maszoty w 90'). Do III ligi awansował Gryf Słupsk i Wierzyca Pelplin. Spadły cztery ostatnie drużyny: Polonia Gdańsk, Amator Kiełpino, Koral Dębica i Olimpia Sztum. W trzecim sezonie w IV lidze Anioły zajęły 4. miejsce. To największy sukces duetu trenerskiego Tadeusz Wanat - Mariusz Misiak i piłkarzy z Garczegorza w historii klubu. Redaktor Rafał Szymański w Głosie Pomorza napisał: To rewelacja sezonu. Czwarta pozycja na koniec rozgrywek ma dużą wagę. To największy sukces Aniołów w historii klubu. Kto wie, czy gdyby zrobić tabelę wsi do 500 mieszkańców, nie byłby to najlepszy wynik w Polsce? Równa, solidna gra i najlepsza defensywa w lidze sprzyjały sukcesowi. Dużo daje własne, małe, specyficzne boisko (poległ na nim wicelider Wierzyca Pelplin aż 0:5), ale i na wyjazdach nie dawały sobie Anioły dmuchać w kaszę. (14 goli, najmniej straconych bramek na obcych boiskach).

Sezon 2015/20016

W IV lidze edycji 2015/2016 region słupski reprezentowany był przez 7 zespołów. Aż 4 nasze ekipy musiały spaść. Zawisza Borzytuchom wycofał się z rywalizacji po rundzie jesiennej. Dla beniaminka był to za wysoki próg, organizacyjny i finansowy. Smutek zapanował również w Ustce, Miastku i Przechlewie. Mecze miały różne scenariusze. O poziom zawsze można się spierać, lecz emocji, boiskowych dramatów i zwrotów akcji nie brakowało. Gdy wydawało się, że po jesieni Anioły Garczegorze mogą spaść do okręgówki (wiele osób skazywało je na pożarcie), niespodziewanie przyszło wiosenne odrodzenie. A stało się to za sprawą doświadczenia trenerskiego Tadeusza Wanata, który potrafił doprowadzić do maksymalnej mobilizacji młodych i starszych zawodników. W sumie Anioły ugrały 51 punktów i zajęły ósme miejsce. Kręgosłup ekipy z Garczegorza stanowili: bramkarz Adam Wojtowicz, obrońca Arkadiusz Pendowski, pomocnicy Radosław Piotrowski i Marcin Staszczuk, napastnicy Grzegorz Smolarek i Michał Fierka, który zimą przyszedł z Gryfa Wejherowo i strzelił 9 bramek. W meczu „o pietruszke” Anioły minimalnie lepsze od Jaguara i po bramce w 87 minucie Kwiatkowskiego wygrały 1-0. Ligę opuszczają: GOSRiT Luzino, Brda Przechlewo, MKS Władysławowo, Start Miastko, Jantar Ustka i Gryf 2009 Tczew. Zawisza Borzytuchom sezon rozpocznie w A-klasie. Anioły dzięki bardzo dobrej rundzie wiosennej zdołali się utrzymać w IV lidze.

Sezon 2016/2017

W rundzie rewanżowej IV ligi sportbazar.pl Anioły znowu muszą być Rycerzami Wiosny. Po 17 meczach jesieni jej piłkarze zajmują dopiero 13. lokatę. - Nie dopuszczamy jednak myśli o spadku - zapewniał prezes klubu z Garczegorzy Andrzej Syldatk. W poprzednim sezonie Anioły fatalnie spisały się pierwszej rundzie – w 16 meczach zdobyły zaledwie 12 punktów, ale wiosna w ich wykonaniu była koncertowa. W 18 spotkaniach wywalczyli 39 punktów, na co złożyło się 12 zwycięstw, trzy remisy i tyleż porażek. W sumie drużyna z Garczegorzy zajęła ósmą pozycję i uniknęła degradacji. W tym sezonie historia, jeśli chodzi o pierwszą rundę, powtórzyła się. Zespół prowadzony przez trenera Tadeusza Wanata zgromadził w 17 potyczkach 19 punktów, co daje mu 13. pozycję w tabeli. Pomimo słabszej pierwszej części sezonu do drugiej fazy rozgrywek zespół przystąpił   z nowym bramkarzem 18-letnim Dominikien Czerniecowem z Jantara Ustka. Nie oznaczało to jednak, że Anioły nie będą silniejsze niż jesienią. - Za naturalne wzmocnienie traktujemy powrót na boisko po kontuzjach trzech podstawowych zawodników, środkowego defensora Łukasza Łapigrowskiego, lewego obrońcy Sławomira Trawińskiego oraz środkowego pomocnika Filipa Mielewczyka. Ten tercet zerwał więzadła krzyżowe, ale po operacji jest już zdolny do gry. Ponadto z zagranicy wrócił stoper Sebastian Kowalski – wyliczył. Anioły wznowiły przygotowania już 4 stycznia. Zawodnicy trenują cztery razy w tygodniu i tradycyjnie, jak to u trenera Tadeusza Wanata, któremu w pracy pomaga syn Tadeusz junior, musieli nastawić się na solidny wycisk. - Nasz szkoleniowiec to znakomity strateg, który jest zwolennikiem starej szkoły, w której nie ma wielkiej filozofii. Oparta jest na dwóch filarach, czyli przygotowaniu fizycznym oraz „zero z tyłu”. Dlatego spora część zajęć prowadzona jest w terenie, podczas których "nie ma zmiłuj się", ale dzięki czemu zawodnicy mają kondycję na dwa mecze i są w stanie zabiegać rywali. Druga zasada oznacza najpierw nie strać, a później samemu strzel. Wierzymy, że wiosna w naszym wykonaniu znowu będzie udana. W ogóle nie dopuszczamy do siebie myśli o spadku, a gdyby ten czarny scenariusz został zrealizowany, byłoby to ogromne frajerstwo z naszej strony – podkreślił. Jak się później okazało najważniejszy mecz  rundy wiosennej Anioły rozegrały 6 maja na Saharze z rezerwami Bytovii. Wygrana 1-0 po golu Michała Fierki dała nam psychologiczną przewagę nad również broniącym się przed spadkiem  Bytowem. Przy równej zdobyczy punktowej liczy się bezpośredni pojedynek. Potem jeden punkt z Wyczechami, jeden ze Starogardem.  Mimo walecznej postawie to  było wciąż za mało. Ostatnie dwa mecze po których można powiedzieć,  że piłkarze Aniołów zostawiali serce na boisku a na końcowy sukces trzeba było czekać do ostatniej kolejki i ostatniej minuty. Były to mecze dla ludzi o mocnych nerwach. Dobrze , że wszystko skończyło sie happy endem.  

Wtorek, 4 lipca 2017 godz. 07:56 | Edek47 | Odsłony: 206